Pytania i odpowiedzi #1

Pytania od Czytelników oraz moje odpowiedzi. Część pierwsza.

Ponieważ wiadomości jest sporo, będę sukcesywnie i w miarę możliwości czasowych odpowiadał na wybrane z nich.

Dlaczego facet odchodzi do innej – brzydszej, gorszej?

Po pierwsze, gusta są subiektywne, więc mężczyzna może wybierać kobietę, w której coś podoba mu się bardziej niż w poprzedniej partnerce. Inne wyjaśnienie jest takie, że niekiedy po pewnym czasie dostrzega istotne różnice charakterów i dochodzi do wniosku, że nie chce brnąć w źle rokującą relację.

Po drugiej, najprawdopodobniej nowa dziewczyna zaspokaja takie jego potrzeby, które nie były zaspokajane w dotychczasowej relacji. Najczęściej to kwestia okazywania uznania, szacunku. Mężczyźni odchodzą również do innych kobiet, bo są mniej leniwe w sypialni i bardziej zaangażowane lub bieglejsze w sztuce ars amandi.

Po trzecie, mężczyźni czasami porzucają, by uwolnić się od negatywnych zachowań lub cech danej partnerki – zrzędzenia, pretensji lub przytyków, wad charakteru, złych nawyków. Zdarza się też, że faceci dosłownie uciekają przed „kastrującymi” ich partnerkami – wpędzającymi w kompleksy, ostro z nimi rywalizującymi lub nadmiernie przebojowymi. Powód? Mają dość wysiłków, aby im zaimponować, albo są zmęczeni ciągłym współzawodnictwem.

Istnieją również panowie, którzy potrzebują dreszczu emocji towarzyszącego flirtom i nowym relacjom. Faceci, którzy ponownie chcą poczuć się atrakcyjni, pożądani, bo to ich doraźnie dowartościowuje. Nie chodzi więc o to, że dotychczasowa partnerka była nie dość dobra, ale o potrzebę zmiany i towarzyszące jej uczucia.

Z tego co wiem od starszych kolegów po fachu zupełnie nowym zjawiskiem jest coś, z czym ja spotykam się wcale nie rzadko. Otóż zdarza się, że mężczyźni odchodzą do bardziej zaradnych życiowo pań. Mają dość sytuacji, w której kobieta jest na nich uwieszona, zależna od nich ekonomicznie. Chcą kogoś równego sobie, z kim mogą żyć na przyzwoitym poziomie zamiast kogoś, kto ciągnie ich ciągle w dół. Dawniej zjawisko to było spotykane niemal wyłącznie u płci pięknej. Dzisiaj mężczyźni też „równają wzwyż” i uwzględniają kwestie związane ze statusem przy doborze partnerki.

Czy związek z bezpłodnym partnerem ma jakikolwiek sens?

Ludzie różnie realizują swój instynkt rodzicielski, który u każdego człowieka bywa w zróżnicowanym stopniu nasilony. Nie każdemu dzieci są niezbędne do szczęścia. Nie każda para potrzebuje potomstwa, by tworzyć pełną, satysfakcjonującą relację. Istnieją ludzie, którzy nie chcą dzieci, bo nie czują takiej potrzeby bądź ich nie lubią. Nie wszyscy widzą się w roli rodziców, a poza tym pewne pary mają inne priorytety niż posiadanie potomstwa.

Jeśli natomiast dla kogoś to jest nie do pomyślenia, by nie mieć dziecka, a partner jest bezpłodny, istnieją możliwości, które pozwalają rozwiązać ten problem. Na przykład można pomyśleć o adopcji. Jeśli żadne rozstrzygnięcia zaradcze nie wchodzą w grę i ktoś koniecznie pragnie zostać matką lub ojcem własnych dzieci, a partner jest bezpłodny, może to doprowadzić do trudności w relacji.

Podsumowując, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji i potrzeb danej osoby, a właściwie obojga partnerów.

Czy kochanka może liczyć na to, że mężczyzna naprawdę odejdzie od żony? Dlaczego faceci kłamią, że odejdą chociaż wcale nie mają takiego zamiaru? Czemu kochanki w to brną?

Nie jest to wykluczone, ale szanse maleją z każdym tygodniem pozamałżeńskiej relacji. Im dłużej mężczyzna zwleka z odejściem od żony, tym większe należy mieć wątpliwości, czy rzeczywiście jest gotów to zrobić.

Natomiast kłamstwo jest po prostu narzędziem wykorzystywanym do tego, by realizować pewne swoje pragnienia bez utraty zaspokojenia innych potrzeb – na przykład mieć życie rodzinne i jednocześnie bujne życie seksualne. Facet, który otwarcie mówi, że ma żonę, a szuka tylko kogoś na boku, ma znacznie mniejsze szanse na zaspokojenie swoich potrzeb, gdyż mało kobiet jest zainteresowanych taką znajomością.

Kobiety, które brną w takie relacje i nie wychodzą z nich w porę, nierzadko miewają jakiś problem z poczuciem własnej wartości, w dzieciństwie mogły mieć złą lub wręcz żadną relację z najczęściej zdystansowanym lub nieobecnym emocjonalnie ojcem, albo nie dość ciepłą i bliską relację z matką. Z reguły uporczywie trwają w zaprzeczeniu – żyją wyobrażeniem o relacji i o partnerze zamiast realnie myśleć o tym, jak naprawdę wygląda znajomość i jaki wobec nich jest dany mężczyzna. Niekiedy „uzależniają się” od tych emocji, które temu wszystkiemu towarzyszą. Cała ta otoczka, konspiracja, potajemne spotkania i towarzyszące temu uniesienia przypominają niekiedy scenariusz niezłego romansu, co ma swój – niekiedy mocno osobliwy, ale jednak – urok.

Jak to się dzieje, że niektórzy niezbyt atrakcyjni lub przeciętni mężczyźni mają piękne dziewczyny?

Istnieje szereg możliwości i nie sposób wszystkie tutaj opisać. Ludzie najczęściej podejrzewają, że to kwestia pieniędzy, co wbrew pozorom nie jest aż tak częstym zjawiskiem, bo zwyczajnie nie ma aż tylu bardzo majętnych facetów. I nie każda dziewczyna czuje silną wewnętrzną presję, by koniecznie wieść życie jak żona piłkarza: na pokaz, stale będąc w świetle reflektorów.

Najczęściej te dziewczyny próbowały tworzyć związki z osobami równie atrakcyjnymi jak one, ale bez powodzenia. Budowanie relacji z kimś pięknym bywa bardzo problematyczne, zwłaszcza, gdy jest to niezwykle przystojny mężczyzna. Uważa się, że kłopotliwe bywają śliczne dziewczyny, ale w porównaniu do urodziwych panów one to zwykłe niewiniątka. W dzisiejszym hedonistycznym społeczeństwie wierność przychodzi wielu tym mężczyznom z ogromnym trudem, o ile w ogóle.

Co więcej, niektóre kobiety mają tak specyficzną osobowość, że tylko ktoś równie rzadko spotykany jest z nimi kompatybilny. Dopiero natrafienie na ten jedyny, szczególny egzemplarz daje im satysfakcję, gdyż wstrzeliwuje się w indywidualne preferencje, potrzeby i oczekiwania. Żadne pieniądze nie zastąpią posiadania bratniej duszy w postaci właściwego mężczyzny – kogoś, kto potrafi trafnym gestem lub odpowiednio dobranym słowem okiełznać wewnętrzne „demony”, których kobiety mają w swoich głowach całe mnóstwo. W takim wypadku uroda faceta przestaje być priorytetem.

Trzeba też uczciwie przyznać, że istnieją także mężczyźni nieprawdopodobnie wprawieni w uwodzeniu. Tacy panowie potrafią co kilka, kilkanaście tygodni pojawiać się z nową pięknością u boku. Efekt ten uzyskują nie mając grubych portfeli ani nie mogąc poszczycić się urodą, a nawet mając takie cechy jak niski wzrost, krzywe nogi, rażące braki w uzębieniu czy poważna wada wzroku. Ktoś, kto nie ujrzał takich mężczyzn w akcji na własne oczy może w to nie uwierzyć!

Komentarze

komentarzy

Rafał Opublikowane przez: